Batu Caves

17 10 2009

Batu caves

Batu Caves to jaskinie niedaleko K.L gdzie można (za darmo) wejśc i zwiedzić znajdujące się w nich hinduskie świątynie. Warte zobaczenia. Organizacja w tym kraju jest trocę dziwna. Jaskinie są położone zaraz przy bardzo ruchliwej ulicy, gdzie mimo dużego natłoku ludzi nie ma przejścia. Po co?? Trzeba wyczaić odpowiedni moment kiedy samochody są w odległości, że nie zdażą nikogo rozjechać i biec. A ja narzekałam, że u nas tacy niekulturalni kierowcy, ci sągorsi! Często zamiast kierunkowskazu uzywaja klaksonu, albo go włączaja, byle żeby byl, już nie patrzą czy światelko mruga w tą strone co się skręca. Ważne, ze coś świeci:) Do samych jaksin dojechaliśmy miejskim transportem. Mozna było wziąść taksówkę, ale po co?? Godzina jazdy tym autobusem dostarczyła mi wrażeń, że żadne taxi nie zapewni.Oczywiście autobus trzeba napchać maksymalnie jak się da. Nie ma tam oznakowanych przystanków, autobus sie zatrzymuje i albo wskakujesz albo nie, nikt nie będzie czekał i przejmował się. Byliśmy chyba jedynymi bialymi twarzami tam. Na początku Ci ludzie trochę mnie przerażali. Większość pasażerow to byli ciemni mężczyźni, co drugi miał wąsa i wyglądali trochę jak terroryści, których nam pokazują w wiadomościach w TV. Taki emoje głupie, dziwne wrażenie, przecież to zwyczajni ludzie, jadący do pracy czy odwiedzić znajomych. Taka  już ich uroda. Za to babeczki są o wiele ładniejsze. Tylko szkoda, że większość z nich ukrywa swoją urodę pod tymi chustami. Ma to swój urok, ale jak dla mnie, jeśli dziewczyna jest ładna to powinna pokazać się światu:)

A co do jaskiń, to bardzo ładne, z kolorowymi figurkami hinduskich świętych. Udało nam się nawet załapać na modlitwę, czy ceremonię, która się tam odbywała. Klimat w środku niesamowity, niby świątynia, ale do okoła biegają kury, małpy, koty i gołębie. A przed wejściem można sobie zrobić zdjęcie z wężem albo jaszczurka. Jednym slowem, rozgardiasz. Nie do pomyślenia u nas np. na Jasnej Górze. Kto to widział kurę w sanktuarium?! A przecież i jedni i drudzy chcą trzcić swojego Boga i świętych. Nie ważne w jaki sposób, ważne że szczerze.

Pozdrawiam

Rybka