Powrót do rzeczywistości

27 03 2010

Z Kuala Lumpur przylecieliśmy do Londynu. Będąc już jedną nogą w domu postanowiliśmy zatrzymać się w mieście na kilka dni. Byłam w Londynie wcześniej, ale bardzo krótko, więc teraz mogłam nadrobić wszystkie zaległości. Najbardziej zależało mi na British Muzeum z eksponatami ze Starożytnego Egiptu:)

Londyn wraz ze swoimi sklepami, budynkami, zasadami, regułami i społeczeństwem jest zupełnym przeciwieństwem Azji, gdzie panuje pewnego rodzaju nieład i brak jakichkolwiek zasad i regulacji. Jedno i drugie jest skrajnością. Londyn pod względem architektonicznym jest piękny, ale życie biegnie tam zbyt szybko.  W bieganinie między pracą, galeriami a mieszkaniem nie ma czasu na chwilę refleksji. Do tego jeszcze brytyjska, deszczowa pogoda jest bardzo przygnębiająca.

Warto było jednak spedzić te 3 dni w centrum Europy:) Jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, że dobrze mi jest z tym co mam:)

Pozdrawiam rybka

P. S

Od wczoraj jestem w Polsce z czego bardzo się cieszę. Dobrze jest wrócić do swojego miasta, do swoich miejsc. Ciągle jeszcze mi się wydaje, że  muszę odejmować 7h od czasu, który widzę na zegarku, ale już powoli wracam do rzeczywistości:)


Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>