Fortuna kolem sie toczy

13 01 2010


Wczorajszego popołudnia wybrałam się na rekonesans po sąsiedniej plaży i okolicy. Przemieszczam się tuk tukiem albo skuterem, są to bardzo tanie środki transportu. Zastanawiam się, jak kierowcy opłaca się wieźć mnie na drugi koniec miasteczka za $1?! Jednak ludzie w Kambodży tak zarabiają. Za cenę małego mieszkania we Wrocławiu, tutaj można kupić sobie całą restaurację z wyposażeniem! Jednak Europejczycy, którzy decydują się na to, nie zbiją tu majątku. W zamian mieszkają w ciepłym kraju i korzystają z jego walorów, zarabiając na utrzymanie.


Zauważyłam również, że w okolicy jest dość sporo kasyn. Oczywiście nie odmówiłam sobie tej przyjemności zajrzenia do jednego z nich:) Niestety nie wpuścili mnie:( Dlaczego? Otóż miałam koszulkę na ramiączkach a taki strój nie jest dopuszczalny w kasynie. Wcale ta sytuacja mnie nie zirytowała, gdyż to świadczy o klasie miejsca. Nie ważne czy jesteś lokalny, czy przyjezdny, czy masz w portfelu złotą kartę, jeśli nie ubierzesz się odpowiednio nie wejdziesz. Takich standardów nie spotkałam nawet w Macao!  (Jak już wcześniej wspomniałam, Kambodża zaskakuje z każdym dniem). Za to do sali z automatami, może wejść każdy, więc i ja się tam znalazłam;) Przegrałam $5 na automatycznej ruletce, dostałam w zamian Colę i kufel piwa a ile zabawy przy tym miałam! Kasyna czy salony gier wielu osobom kojarzą się z miejscem, gdzie trzeba zostawić majątek (i są też takie osoby), ale tutaj za $5  dostaje się 50 kredytów, czyli można 50 razy obstawić numer i jeszcze coś wygrać. Przez to, że stałam też po drugiej stronie stołu nie traktuję tego serio, tylko jako rozrywkę. Nie można traktować serio czegoś na co nie ma się dużego wpływu, w kasynie rządzi los, albo się ma szczęście albo nie.

Co do  innych plaż,  to są one bardziej zatłoczone, niż ta z mojego zdjęcia. Wiadomo miejsca bardziej polecane przez przewodniki zawsze są wypełnione turystami. Co się z tym wiąże, jest też więcej osób żebrzących. Dzieci podchodzące do stolików i proszące o jedzenie, czy ofiary min, bez nóg albo rąk, czołgające się po ziemi – jest to widok bardzo przejmujący i wprawiający w zakłopotanie. Chciałoby się pomóc każdemu, ale tak się nie da. Jeśli jedno dziecko coś dostanie zaraz w jego miejsce pojawi się następne i następne. Niestety świat jest bardzo niesprawiedliwy. Mimo wszystko wydaje mi się, że Ci ludzie są pogodni, żyją tym co im przyniesie dzień. Nie mają tysiąca wyimaginowanych problemów, które zaprzątają głowy ludzi z zachodu. Może ich życie jest proste, ale szczere. Można to zobaczyć w ich twarzach, nie ukrywają swoich emocji. Czasem wystarczy tak niewiele – pokazać, że jest się szczęśliwym albo smutnym. Nie kalkulować wszystkiego i patrzeć na to co inni pomyślą tylko być sobą. Po prostu żyć w zgodzie ze sobą a nie z opinią publiczną.

Pozdrawiam

rybka


Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>